Wypalenie zawodowe 2 wiadomości w tej sprawie, pierwsza zła

3 stycznia 2016

Autor: Piotr Surowy

Są dwie wiadomości w sprawie tego dokuczliwego problemu – jedna jest zła, druga jest bardzo dobra…

Zła wiadomość jest taka, że w wielu grupach zawodowych jest to problem nieunikniony, a pozostawiony bez reakcji doprowadza do nad wyraz przykrych skutków.
Oczywiście samo bycie w stanie wypalenia zawodowego jest trudnym i nieprzyjemnym doświadczeniem.

Co to takiego? Zagadnieniem wypalenia zawodowego psychologia interesuje się od lat 70tych XX w. Człowiek dotknięty tą przypadłością odczuwa fizyczne, emocjonalne, duchowe wyczerpanie, poczucie bezradności i beznadziejności, braku satysfakcji zawodowej, doświadcza utraty nadziei, negatywnych wyobrażeń o sobie, negatywnej postawy wobec pracy i ludzi wokół siebie.
Czuje, że zużywa całą energię psychiczną podtrzymując chęć do bycia w pracy, do uczestniczenia w życiu swojej społeczności.

Kryzys energii może nastąpić, kiedy wymagania przewyższają psychiczne możliwość. Powstaje w skutek długotrwałego udziału w sytuacjach wymagających dużego wysiłku emocjonalnego.
U jego podłoża mogą stać też dylematy egzystencjalne, brak realizacji swoich pragnień, tłumienie własnych potrzeb.

Może uaktywnić się w sytuacji, w której osoby mają poczucie, że „aby funkcjonować, muszą wybrać mniejsze zło”.

Wypalenie zawodowe może wystąpić u osób wykonujących zawody oparte na kontaktach z innymi ludźmi, doświadczających w pracy silnego stresu, pracujących w kulturze korporacji, gdzie wysokie tempo zmian, brak poczucia stabilizacji, wciąż zwiększająca się ilość zadań, będą czynnikami wzmacniającymi symptomy wypalenia.

U osób dotkniętych wypaleniem, skutkiem takiego stanu jest postępująca izolacja, niezrozumienie otoczenia, męcząca konieczność ukrywania swojego złego samopoczucia i odgrywania roli „nic się nie dzieje”.

W takim przypadku, warto odbyć konsultacje psychologiczną, aby móc zdiagnozować źródła powstałego problemu i podjąć kroki mające przywrócić optymalny stan funkcjonowania, „przywrócić nas do pełni życia”

W kolejnym wpisie – bardzo dobra wiadomość