Czy już problem, czy jeszcze nie?

Kiedy problem związany ze sferą emocji czy funkcjonowania staje się „wystarczająco” poważny, aby zgłosić się z nim do psychoterapeuty? Choroby fizycznie, takie jak grypa czy zapalenie płuc dają o sobie znać stosunkowo szybko, poprzez łatwo rozpoznawalne objawy. W przeciwieństwie do nich, obniżony nastrój, bezsenność, spadek apetytu, zwiększony stres czy lęk mogą być początkowo ignorowane jako codzienne trudności. Niestety, gdy rzeczywiście wystąpią na dłużej, ich charakter powoduje, że bardzo ciężko jest samodzielnie „wziąć się w garść.” Na przykład, zmęczenie i smutek najprawdopodobniej będą prowadziły do wycofania , aby dać sobie czas odpocząć, co na krótką metę rzeczywiście może przynieść ulgę, jednak wkrótce może pogłębić objawy – zmniejszona aktywność doprowadzi do jeszcze większego braku przyjemności, znudzenia, smutku, wstydu… Podobnie radzenie sobie z narastającym stresem i lękiem poprzez uważne sprawdzanie wszystkich szczegółów lub unikanie budzących przykre emocje sytuacji paradoksalnie zwiększa odczuwany lęk – zamiast zmierzyć się z obawami w konstruktywny sposób, pozwalamy im coraz bardziej wpływać na nasze zachowanie.

Z innej strony, być może niechęć do okazania słabości – przed innymi, a nawet wobec samych siebie – będzie popychała nas do lekceważenia powyższych problemów. Obserwując u siebie obniżony nastrój i spadek energii, łatwo jest obwiniać siebie za leniwość i słabość: „Przecież wcale nie mam tak źle…” Również narastający lęk, niepewność i rozdrażnienie mogą budzić wstyd: „Co jest ze mną nie tak? Powinienem być w stanie zrobić to bez problemu!” Czasem także trudno jest przyznać się do problemu przed bliskimi – aby ich nie martwić, aby nie pomyśleli, że to ich wina…

Na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci badacze wykazali, że wielu objawom problemów emocjonalnych i psychologicznych towarzyszą charakterystyczne zmiany w funkcjonowaniu organizmu. Innymi słowy – problemy te nie są „fanaberią” czy słabością, lecz istnieją rzeczywiście.

 

Skuteczne rozwiązanie

Na szczęście, problemy te są skutecznie rozwiązywane przez psychoterapię. Podsumowując wyniki ponad 50 badań naukowych, oświadczenie Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego z 2013r. jednogłośnie stwierdza efektywność psychoterapii. Co więcej, efektywność ta jest długotrwała. Psychoterapia pomaga nie tylko z obecnymi problemami, ale także uodparnia na stres i przykre emocje w dalszym życiu. Co więcej, nie wiąże się z żadnymi skutkami ubocznymi.

Jeżeli w przeciągu ostatnich dwóch tygodni zauważasz u siebie jakieś z wymienionych powyżej objawów, lub jeżeli pragniesz poprawić swoje funkcjonowanie w pewnym obszarze życia (radzenie sobie ze stresem, relacje interpersonalne, produktywność i organizacja czasu, niska samoocena, wprowadzanie w życie nowych, pozytywnych nawyków), psychoterapia będzie dla Ciebie dobrym rozwiązaniem. Psychoterapeuci posiadają specjalistyczną wiedzę, szkolenie i doświadczenie dzięki którym będą w stanie pomóc Ci w odpowiedni dla Ciebie sposób – w relacji współpracy i zrozumienia, nie nakazów i wymagań.

 

Autor: Piotr Kałowski