Coraz częściej, choć nadal zbyt mało, mówi się o DDA, czyli Dorosłych Dzieciach Alkoholików. Okazuje się, że w tej specyficznej grupie ludzi mogą występować pewne objawy, które wpływają negatywnie na funkcjonowanie, niekiedy stanowiąc trudną do pokonania barierę w kierunku pożądanego życia, ponieważ przeszłość ogranicza ich teraźniejszość.

Warto zaznaczyć, że choć wspomniane objawy występują, to jednak nie u każdego będą one na tyle nasilone, aby kwalifikowały się na psychoterapię. Objawy takie jak nieufność, skłonność do ryzyka i ciągła potrzeba kontrolowania mogą być w życiu niektórych pożądanymi cechami, które nie sprawiają, że potrzeba zmiany. Część z DDA radzi sobie poprzez nauczenie się od osób na swojej drodze życiowej ufności bliskości i oddzielania przeszłości od teraźniejszości. Na psychoterapię indywidualną kwalifikują się głównie osoby, które nie są zadowolone ze swojego dotychczasowego życia i chcą zrozumieć, jak ich przeszłość wpływa na teraźniejszość.

Negatywne przeżycia z dzieciństwa mogą wpływać na budowanie relacji w dorosłym życiu. Terapia DDA to głównie pomoc dotycząca nazwania i uporządkowania określonych przeżyć związanych z trudną sytuacją z dzieciństwa, zrozumienia tej sytuacji, pozbycia się poczucia winy i ponoszenia odpowiedzialności za emocje i decyzje innych osób, na koniec zaś – podniesienia satysfakcji z obecnego życia.

Psychoterapia DDA nie opiera się jedynie na poradach psychologicznych. Jest to proces dochodzenia do zmiany postrzegania własnego życia, czasem nawet zmiany postępowania czy osobowości. Jej celem jest zwykle uświadomienie negatywnych konsekwencji, które rzutują na życie osoby. Tak intensywne zmiany wymagają profesjonalnej pomocy psychologicznej.


Autor: Paweł Zalewski

Katarzyna Kozłowska: mediator

Tekst w oryginale pojawił się w czasopiśmie „Claudia,” nr3 (287), marzec 2017, str. 94.
Więcej informacji o mediacji: https://www.twojczas-psychoterapia.pl/mediacje-rodzinne-2/

 

Rozwodzę się z mężem. 17 lat temu zbudowaliśmy dom, za który w większości zapłacili moi rodzice. Nie mamy tego „na papierze,” a teraz mąż chce połowy domu, bo twierdzi, że włożył dużo pieniędzy w jego utrzymanie. Uważam, że to niesprawiedliwe, ale nie chcę „prania brudów” przed sądem. Co robić?

 

Choć sytuacja jest trudna i na pewno kosztuje was dużo nerwów, spróbujcie dać sobie szansę na dogadanie się. I zanim pójdziecie do sądu, zachęcam do podjęcia mediacji. Dlaczego? W waszej sprawie może być trudno zaprosić świadków do sądu, pokazać faktury udowadniające, kto włożył więcej pieniędzy w dom. A w ramach dwóch, trzech spotkań z mediatorem już może dojść do podpisania ugody, która zatwierdzona przez sąd uzyskuje moc prawną. Dzięki temu sprawę można zakończyć w krótkim czasie bez tzw. „prania brudów.”

Proszę nie tracić nadziei. To, że do tej pory nie udało wam się porozumieć, nie oznacza, że pozostaje tylko sąd. Mediatorzy pomogą wam odpowiedzieć sobie na pytania: „Na czym mi naprawdę zależy?,” „Co mogę zyskać, znając małżonka przez 17 lat, a o czym wiem, ze się nie uda, nawet jeśli będę walczyć latami?” albo „Czy chęcią wywalczenia pieniędzy chcę ukarać partnera za to, że mnie skrzywdził?” To uporządkuje wasze myśli. Podczas mediacji jest okazja, aby wysłuchać w spokoju argumentów drugiej strony i najczęściej nie jest to już małżeński ping-pong słowny. Bycie w bezpiecznym otoczeniu, przy bezstronnych mediatorach wychładza emocje.

Proszę też mieć na względzie, że mediator nie zaproponuje gotowych rozwiązań. Możemy mówić o tym, jak inne pary radziły sobie w tego typu sprawach. Ale każde rozwiązanie musi być wypracowane przez małżonków.

 

 

Pracuje w nurcie psychoterapii systemowej.
Prowadzi psychoterapię indywidualną osób dorosłych oraz psychoterapię par, małżeństw i rodzin.

 

Wykształcenie

Psycholog, trener biznesu; absolwent Wydziału Psychologii UW, gdzie przez wiele lat
prowadził zajęcia dydaktyczne przygotowując pracę doktorską na temat przemocy seksualnej;
współpracował również z Uniwersytetem SWPS i Akademią Humanistyczną.

 

Doświadczenie

Ukończył szkolenie z psychoterapii systemowej przy Zakładzie Terapii Rodzin Collegium Medicum UJ, szkolenie z zasad prowadzenia interwencji kryzysowej, wspierania rozwoju osobistego, pomocy psychologicznej.
W swej pracy z klientami nastawiony jest na widzenie jednostki w powiązaniu z innymi członkami systemu w jakiej klient funkcjonuje – czy to będzie para, rodzina z dziećmi, rodzina wielopokoleniowa czy zespół w organizacji.

Ujmowanie zaburzeń w wymiarze szerszym niż klasyczne poznawanie problemów w terapii indywidualnej pozwala zobaczyć
trudności klienta w szerszej perspektywie. Najczęściej przyczyny problemów jednej osoby wynikają nie tylko z jej wad i ułomności, a są efektem złej komunikacji, trudności w relacjach z ważnymi dla klienta osobami. Podejmowanie leczenia diady partnerskiej lub całej rodziny daje trwałe efekty, pozawala zaplanować zmiany dla całego systemu rodzinnego.                                                 Para rozwiązując wspólnie z terapeutą swe problemy przeżywa i wyraża wobec siebie emocje, uczy się poprawnej komunikacji i planuje zmiany.  Najczęściej po pozytywnie zakończonej terapii para uczy przechodzenia się samodzielnie przez przyszłe kryzysy i czyni rodzinę silniejszą i bardziej odporną.

 

Specjalizacja

Obszary pomocy to: kryzys życiowy, zdrada, wypalenie uczuciowe i znużenie relacją z drugą osobą, utrata osoby bliskiej (m.in. na skutek wypadku, śmierci samobójczej, choroby terminalnej) i przechodzenie przez okres żałoby; utrata pracy, wypalenie zawodowe, stres w życiu osobistym i zawodowym; rozłąka związana z emigracją, nerwice, depresja i zaburzenie afektywne dwubiegunowe, stany lękowe.
Pracuje również z osobami, które przeżywają problemy związane z nieśmiałością i przełamywaniem barier w kontaktach społecznych, mają niskie poczucie własnej wartości, trudności w utrzymywaniu satysfakcjonujących relacji z ważnymi dla nich osobami, odczuwają poczucie pustki, braku spełnienia czy są od wielu lat samotne.

Swoją pracę poddaje stałej superwizji.

 

Od strategii do taktyki

W poprzednich naszych wpisach poświęcaliśmy uwagę komunikacji w związkach: przedstawialiśmy sposoby, jak skuteczniej mówić o własnych potrzebach, oraz jak wspólne rozwiązywać problemy. Opisane w tych artykułach porady wyznaczają użyteczną i efektywną strategię ogólnego postępowania – do jakiego stylu komunikowania się dążyć.

Każdy z nas jednak ma swój osobisty styl komunikacji: preferuje pewne sposoby wchodzenia w kontakt, unika innych, jest wyczulony na pewne sygnały od drugiej osoby, itp. W związku z tym, każda osoba, chcąc stosować wyżej wymienione porady, będzie to robiła na własny, indywidualny sposób. Biorąc pod uwagę to zróżnicowanie w sposobach mówienia i komunikacji, dzisiaj przyjrzymy się kwestii komunikacji w związku w bliższej – taktycznej – perspektywie.

 

Blokady w komunikacji

Dr Margot E. Brown, terapeuta par, opisuje szereg tzw. blokad w komunikacji, które nie pozwalają na konstruktywny dialog czy rozwiązanie problemu. Mechanizmy ich działania przypominają do pewnego stopnia zniekształcenia poznawcze  – opierają się na nazbyt ogólnych, nawykowych sposobach myślenia o partnerze i o tym, co chce on wyrazić. Brak porozumienia na temat istoty problemu spowodowany tego typu zniekształconym podejściem nie tylko powoduje, że problem trwa nadal, ale także sprawia, że problemy są potęgowane: narasta frustracja, zmęczenie, bezsilność… Biorąc pod uwagę konsekwencje, jakie mogą powodować, terapia par często adresuje (między innymi) blokady w komunikacji.

Podobnie jak w przypadku zniekształceń poznawczych w naszym toku myśli, tak również w naszej komunikacji między sobą warto przyjrzeć się nie tylko temu, co mówimy, ale też – w jaki sposób tym mówimy:

 

Wyciąganie bezpodstawnych wniosków: „Nie odzywa się… Musi być na mnie zły/zła.”

Wnioski, do których dochodzimy nawykowo (bo w przeszłości często się tak zdarzało) niekoniecznie muszą być prawdziwe, a działając na podstawie własnych przewidywań ignorujemy perspektywę partnera. Upewnienie się, czy nasza interpretacja sytuacji jest trafna nie tylko da nam lepsze informacje, ale też pokaże, że zależy nam na tym, aby zrozumieć naszego partnera.

 

Uogólnianie: „Zawsze tak robisz!”

Być może z naszego punktu widzenia pewne zachowania naszego partnera rzeczywiście wydają nam się ustawicznie się powtarzać, jednak stosując ogólniki, zamiast komunikowania naszych potrzeb i emocji – krytykujemy. Zarzut najczęściej wywołuje obronę. Tworzy się napięcie i problem schodzi na drugi plan, zastąpiony „wyciąganiem brudów.” Skuteczniejszym sposobem komunikacji w tym przypadku jest wzięcie odpowiedzialności za własne uczucia: „Czuję się przytłoczony/zdenerwowana tym, że…” W ten sposób pozwalasz swojemu partnerowi objaśnić swoje intencje i wyrazić, co on sam czuje – otwierasz drogę do wzajemnego zrozumienia.

 

Etykietowanie: „Jesteś leniwy/zły/nieczuła/okropna…”

Podobnie, stosując ogólne etykiety nadajemy naszym wypowiedziom krytyczny ton. Być może nasz partner ma inne pojęcie bycia leniwym czy nieczułym, więc nie zdawał sobie sprawy, że jego zachowanie jest dla ciebie nieprzyjemne! Znacznie skuteczniejszym sposobem jest mówienie o partnerze w kategoriach zachowań: „Czuję, że nie poświęcasz mi wystarczająco uwagi.” Nie traktując problemu jako osobistej wady partnera komunikujesz możliwość zmiany, a prezentując własną perspektywę dajesz partnerowi szansę ustosunkowania się do niej. Jest to pierwszy krok do rozwiązania problemu.

 

Obwinianie i krytykowanie:

Jak wspomnieliśmy wyżej, krytyka wyzwala chęć obrony, a ta – kolejnego ataku. Powstaje błędne koło kłótni  i problem pozostaje nierozwiązany. Postaraj się reagować na krytykę asertywnie: poproś partnera, aby nie zwracał się do ciebie w krytyczny sposób.

 

Pytania retoryczne: „Dlaczego to zrobiłeś? Nie wiedziałeś, że tak wyjdzie? Co sobie myślałeś?”

Pod przykrywką chęci zrozumienia partnera w istocie wyrażamy krytykę pod jego adresem. Nie chodzi nam wcale o porozumienie, przez co usłyszane odpowiedzi mogą być odebrane jako równie krytyczne i agresywne. Powstrzymanie się od dawania upustu swoim emocjom na rzecz zadawania rzeczywiście konstruktywnych pytań („Co chciałaś w ten sposób osiągnąć?” „Co innego sugerujesz?”) może być trudne, lecz na dłuższą metę pomoże w zażegnaniu kłótni i osiągnięciu porozumienia.

 

Automatyczne „nie:”

To kolejny przykład uogólniania. Nawet jeżeli rzeczywiście nie zgadzamy się na jakąś sugestię naszego partnera, przyjęcie do wiadomości tego, co ma do powiedzenia („Rozumiem, co masz na myśli…”), a następnie podanie swoich kontrargumentów pokaże twojemu partnerowi, że szanujesz jego zdanie pomimo, że się nie zgadzacie. Być może uda wam się osiągnąć kompromis, a nawet, jeżeli nie – unikniecie złości i krytyki.

 

Wiedza to połowa sukcesu – co dalej?

Być może udało ci się dostrzec wspólny element wszystkich opisanych powyżej blokad w komunikacji – wszystkie u swych podstaw mają nawykowe, automatyczne i ogólnikowe, czarno-białe myślenie: myśli typu „znowu to samo,” „na pewno nie,” czy traktowanie swoich emocji jako kategorycznej prawdy i dawanie im upustu. Złość, frustracja i stres są nieprzyjemnymi emocjami, jednak szybko ustępują, szczególnie, gdy uświadomisz sobie, że powodowane są nie tylko zachowaniem twojego partnera, ale także twoją interpretacją jego zachowania!  Przy odrobinie wysiłku wykształcenie nowych sposobów myślenia i komunikowania się jest możliwe. Nie sprawią one, że z twojego życia całkowicie znikną wszelkie negatywne emocje, jednak pozwoli ci on na skuteczniejsze radzenie sobie z nimi, podobnie, jak naukowiec z większym zapleczem wiedzy jest w stanie skuteczniej rozumieć i wyjaśniać badane zjawiska.

Kiedy odpowiednia jest terapia par?

Jeżeli próby rozwiązania problemów w związku nie przynoszą efektów bądź ty lub twój partner odczuwacie nasilony lęk, stres, smutek,  brak energii, bezsenność, albo utratę zainteresowania i motywacji – odpowiednim rozwiązaniem może okazać się terapia par. Terapeuci dysponują specjalistyczną wiedzą, dzięki której pomogą ci zmienić wywołujące cierpienie zachowania lub nawyki.

 

Autor: Piotr Kałowski
Na podstawie: Margot Brown, „The 72 Hour Rule: A Do-It-Yourself Couples Therapy Book!”

Zapewne każdy z nas pragnie żyć w związku idealnym – zawsze zgadzać się z partnerem w każdej sprawie. Niestety, osiągnięcie perfekcyjnej harmonii jest po prostu niemożliwe. Na szczęście nie oznacza to, że dobre związki nie istnieją albo że spory wynikają z wad charakteru partnera czy partnerki, jak na przykład egoizmu. Wręcz przeciwnie, źródłem kłótni często bywa właśnie chęć zaspokojenia potrzeb w związku: bliskości, bezpieczeństwa, radości. Pozytywna intencja przekazana w niewłaściwy sposób może mieć jednak niezamierzone skutki, brzmieć jak żądanie i budzić opór. Tak więc, jakkolwiek nie unikniemy w związku sytuacji, w których różnimy się opiniami czy potrzebami, możemy nauczyć się komunikować je w bardziej zrozumiały sposób i dzięki temu osiągnąć kompromis albo nawet bardziej się do siebie zbliżyć. Terapia par również w dużej mierze dąży do tego celu.

Wszyscy odczuwamy te same fundamentalne potrzeby, które jesteśmy w stanie zaspokoić tylko w relacji z inną osobą. Samo bycie w związku jest już potrzebą, a w niej zawiera się z kolei potrzeba szczerości, zrozumienia, akceptacji, ale też okazywania miłości i niesienia pomocy drugiej osobie. Potrzeby fizyczne to z kolei poczucie bezpieczeństwa, dotyk, ekspresja własnej seksualności. W związku pragniemy także spełniać potrzebę odczuwania radości z życia poprzez spędzanie razem czasu. Nadal zachowujemy jednak swoją tożsamość, więc odczuwamy także potrzebę autonomii i decydowania o sobie, wolność do przeżywania całej gamy emocji oraz potrzebę spełniania własnych planów, samorozwoju i prywatności.

Skoro wszyscy pragniemy bliskości i wzajemności, dlaczego dochodzi do kłótni i sporów? Niezaspokojone potrzeby wyzwalają emocje, które stanowią dla nas wskazówki, czego potrzebujemy. Smutek czy niepokój może oznaczać, że pragniemy od partnera więcej wsparcia. Równie dobrze może zwiastować to frustracja. Zadowolenie i komfort z kolei to znak, że efektywnie realizujemy swoje potrzeby w związku. Warto więc traktować swoje emocje – nawet te nieprzyjemne – jako swoisty kompas czy część naszej osobowości pomagająca nam podejmować decyzje. Różnimy się jednak sposobami, w jakie te emocje wyrażamy, czyli komunikujemy partnerowi czy partnerce nasze potrzeby. Przeświadczenie, że istnieje tylko jeden sposób zaspokojenia potrzeby czy że musi ona być zaspokojona kategorycznie i natychmiast prowadzi do konfliktów pomimo – jak widzimy – pozytywnych intencji. Psycholog Marshall Rosenberg nazwał ten tryb komunikacji Językiem Szakala. Szakal zakłada, że inni spełnią jego potrzeby, stawia żądania i grozi karami za ich niespełnienie, jest agresywny, poniża, osądza („Jesteś taki…”) i nie szanuje autonomii drugiej osoby.

Jak więc skutecznie komunikować się z partnerem? Biorąc przykład z żyrafy! Dzięki swojej długiej szyi, żyrafa zyskuje perspektywę i jest w stanie uważnie i cierpliwie przyjrzeć się całej sytuacji. Co więcej, żyrafa ma największe ze wszystkich ssaków serce, dzięki czemu pragnie i jest w stanie zrozumieć, okazać empatię i pomóc. Język Żyrafy cechuje się więc szczerością, szacunkiem dla rozmówcy oraz umiejętnością słuchania bez oceniania i krytyki.

Sprzeczki są jednak stresujące, a niektóre emocje bywają trudne do zniesienia. W jaki sposób mówić więc Językiem Żyrafy?

1. Dokładnie opisuj to, co czujesz. Co widzisz, co słyszysz, co myślisz? Stosowanie ogólnych pojęć i zakładanie, że druga osoba zrozumie, co masz na myśli może prowadzić do nieporozumienia a z twojej perspektywy – frustracji i poczucia bycia niezrozumianym/niezrozumianą.

2. Co za tym idzie, unikaj słów takich, jak „zawsze,” „nigdy,” „wcale.” Być może dla ciebie to tylko skrót myślowy, ale twój partner/partnerka może zacząć bronić się przed twoimi zarzutami, co spowoduje, że zejdziecie z tematu.

3. Mów o teraźniejszości. Staraj się unikać „wyciągania” argumentów z przeszłości. Być może twoje przeszłe konflikty również wynikały ze spięć w komunikacji, dlatego postaraj się przerwać błędne koło i poszukać rozwiązania obecnego problemu!

4. Mów o swoich uczuciach jak o uczuciach, a nie jak o rzeczywistości. Na przykład, powiedz „Czuję się, jakbyś mnie w ogóle nie słuchał/nie słuchała” zamiast „W ogóle mnie nie słuchasz.” W ten sposób trafniej wyrazisz swoje potrzeby i dasz partnerowi/partnerce szansę do ustosunkowania się do nich, wyjaśnienia własnej perspektywy, zaproponowania rozwiązania.

5. Mówiąc o swoich potrzebach, mów czego chcesz zamiast czego nie chcesz. ,Na przykład, powiedz „Proszę, poświęć mi więcej uwagi” zamiast „Nie wracaj do domu tak późno.”

6. Także, przedstawiaj swoje potrzeby w formie zachowań. Dzięki temu twojemu partnerowi/partnerce łatwiej będzie się do nich ustosunkować. Powiedz „Zjedzmy razem obiad przy stole” zamiast „Bądźmy bliżej ze sobą.”

7. Wreszcie, upewnij się, że twoje słowa zostały właściwie zrozumiane! Być może twoja prośba została odebrana jako żądanie. W razie potrzeby – zapytaj, a gdy twój partner/partnerka skończy mówić, powtórz, co usłyszałeś/usłyszałaś. Im bardziej przejrzysta komunikacja, tym większa szansa sukcesu!

Przede wszystkim, wzajemne zrozumienie łatwiej będzie osiągnąć,  jeżeli zapamiętasz, że każdy z nas odczuwa te same potrzeby i nie ma w tym nic złego, natomiast konflikty wynikają bardziej z nieporozumień w komunikacji niż ze złych intencji.

Jeżeli natomiast czujesz, że problemy w Twoim związku przerastają wasze możliwości samodzielnego ich rozwiązania, pomocna może być terapia par.

 

Autor: Piotr Kałowski

Autor: Lidia Kowalska-Surowy, Psychoterapeuta.

 

 

Bulimia nerwowa –  jest zaburzeniem odżywiania, które swoje podłoże ma w problemach emocjonalnych.

Jedzenie i to co w bulimii z nim związane staje się niejako tematem zastępczym  dla trudności emocjonalnych. Błędne koło objadania się i zachowań kompensacyjnych (wymioty, poszczenie, ćwiczenia fizyczne czy stosowania środków przeczyszczających) to na dobrą sprawę destrukcyjny sposób regulowania emocji, który jest dodatkowo podtrzymywany przez czynniki związane ze standardami urody i piękna.

Pięć cech bulimii

  1. napady objadania się

– pochłanianie dużej ilości jedzenia w krótkim czasie (są to takie ilości pokarmu, która w tym czasie byłaby niemożliwa do zjedzenia dla większości ludzi)

– utrata poczucia kontroli nad jedzeniem w trakcie epizodu

  1. Kompensacyjne zachowania, które mają na celu zapobieganie przyrostowi wagi ciała, np.

– prowokowanie wymiotów, stosowanie środków przeczyszczających, odwadniających, lewatyw itp.

– stosowanie drakońskich diet i głodówek

– nadmiarowe, intensywne ćwiczenia fizyczne

  1. Objadanie się i zachowania kompensacyjne występują jednocześnie co najmniej dwa razy w tygodniu przez co najmniej trzy miesiące.
  2. Kształt i waga ciała maja znaczącą role w samoocenie
  3. Nie ma istotnej niedowagi i zaburzenie nie występuję w przebiegu anoreksji.

 

Bulimia ma znaczący wpływ na wszystkie obszary funkcjonowania osoby chorej – naukę, pracę, relację z innymi, związki, czas wolny.

Myślenie o  jedzeniu i czynności związane z zapobieganiem przytyciu, w sposób dosłowny zaczynają rządzić życiem człowieka. Uporczywe myślenie o wadze i wyglądzie jest zazwyczaj bolesne i uniemożliwia koncentracje na innych sprawach, dostarcza to ogromnej frustracji .

Ludzie z bulimią odczuwają, że są zbyt grubi i obsesyjnie skupiają się na swoich kształtach i wymiarach. Bardzo często najwięcej niepokoju dostarcza wygląd jakiejś konkretnej części ciała, jak brzuch czy biodra. Chorzy mają wiele zachowań związanych ze sprawdzaniem  wyglądu o wagi – ważenie się, mierzenie, sprawdzanie poszczególnych części ciała. Jednocześnie sytuacje w których są konfrontowane ze swoimi wymiarami np. w publicznych przymierzalniach, na pływalniach itp. mogą być bardzo trudne i chorzy będą ich unikać. Zachowania osób z bulimią może przechodzić od kontroli wymiarów ciała do jej unikania w zależności czy odnotowali spadek czy wzrost wagi.

Jak pokazują doświadczenia terapeutów, osoby chore na bulimię prawie zawsze mają zaniżone poczucie własnej wartości, negatywne przekonania i zły stosunek do samego siebie! Wczesnodziecięce doświadczenia mogą być źródłem takich problemów.

Wpływ bulimii jest odczuwany także przez otoczenie, a w sposób szczególny przez dzieci osoby chorej. Rodzic z bulimią może przekarmiać lub głodzić dzieci z uwagi na trudności w ocenie prawidłowych nawyków żywieniowych. Dzieci mogą odczuwać także presję przechodzenia na dietę i przesadnego dbania o wygląd i wagę ciała.

Bulimia może być także źródłem kłopotów finansowych nie tylko z uwagi na koszt jedzenia ale także na nadmiarowe zakupy, szczególnie ubrań, których osoby chore często dokonują by poprawić sobie nastrój w obliczu problemów z wyglądem.

Choroba ma wpływ na takie aktywności jak nauka czy praca – niska samoocena, czas przeznaczany na objadania się i np. wymioty utrudniają inne, często bardzo ważne aktywności. Epizody bulimiczne mogą stać się źródłem sporych napięć, osoba chora często chce utrzymać swoje ataki w tajemnicy, potrzebuje w samotności najeść i sprowokować wymioty, a do tego potrzebne są odpowiednie warunki, brak możliwości ich zaspokojenia jest trudny do wytrzymania, gdy np. przyjdą goście lub chory dzieli mieszkanie z innymi osobami.

Bulimia to cierpienie w samotności. Poczucie winy i wstydu prowadzi do izolacji, unikania kontaktu, spotkań, wyjść zwłaszcza gdy w grę wchodzi jedzenie, a to prowadzi do kolejnych frustracji i koło problemu się napędza.

Bulimia powoduje także spustoszenie w organizmie, epizody objadania się i zachowań kompensacyjnych prowadzą do: obrzęków błon śluzowych, skłonności do infekcji, arytmii, trądziku, zatwardzeń i/lub biegunek, chorób zębów, zachłystowego zapalenia płuc, zniszczenia naskórka i paznokci, wypadania włosów.

 

Psychoterapia – aby odzyskać kontrolę nad swoim życiem

Problem bulimii dotyka coraz większa ilość ludzi i to nie tylko młodych kobiet, ale także mężczyzn i osoby starsze. Psychoterapia to podstawowa metoda leczenia, jeśli Ty lub osoba z Twojego otoczenia zmaga się z tym, nie lekceważ tematu i zgłoś się na konsultację.

 

Pracuje w nurcie psychodynamicznym i systemowym

Prowadzi psychoterapię dzieci i młodzieży, indywidualną terapię osób dorosłych oraz terapię par, rodzin i małżeństw.

Wykształcenie

Ukończyła studia magisterskie z zakresu profilaktyki społecznej i resocjalizacji ze specjalnością wychowawczą na Uniwersytecie Warszawskim, 4-letnie szkolenie psychoterapeutyczne w Studium Terapii Rodziny przy Stowarzyszeniu OPTA w Warszawie,

2-letnie  Podyplomowe Studium Terapii i Treningu Grupowego w zakresie Zastosowania Warsztatu Psychologicznego oraz  studia podyplomowe  w zakresie Pomocy Psychologicznej i Socjoteraii

Doświadczenie

Doświadczenie zawodowe zdobywała m.in. pracując z dziećmi i młodzieżą w szkołach, gdzie zajmowała się terapią dzieci z trudnościami w nauce, wykazującymi zaburzenia ze spektrum autyzmu, zespołu Aspergera. Prowadziła Trening Umiejętności Społecznych, zajęcia socjoterapeutyczne, autorski trening radzenia sobie ze stresem dla młodzieży. Jako pedagog szkolny prowadziła konsultacje dla rodziców.

Swoje umiejętności doskonaliła podczas stażu w Młodzieżowym Ośrodku Profilaktyki i Psychoterapii w Warszawie, w Mazowiecki Centrum Neuropsychiatrii na Oddziale Psychiatrycznym dla dzieci w Józefowie oraz w ramach pracy w charakterze terapeuty indywidualnego, par i rodzin w poradni niepublicznej.

Stale podnosi swoje kwalifikacje poprzez uczestnictwo w licznych warsztatach i szkoleniach (min. Terapia Skoncentrowana na Emocjach, Mentalization -Based Treatment: Basic Trening-Anna Freud Centre)

Obecnie doskonali swoje umiejętności w ramach Studium Terapii Dzieci i Młodzieży.

 

Specjalizacja

Pracuje z osobami doświadczającymi samotności, braku sensu życia, lęku w różnych sytuacjach życiowych.

Pomaga osobom doświadczającym trudności w relacjach z innymi, z obniżonym nastrojem.

Wspieram osoby przeżywające stres, doświadczające w swoim życiu kryzysu lub straty.

Szczególnie bliska jest jej praca z dziećmi, nastolatkami oraz  rodzicami, którzy doświadczają trudności w swoim „byciu rodzicem”.

Spotyka się z parami/ małżeństwami, które doświadczają kryzysu w związku lub pragną przyjrzeć się swojej relacji, aby  lepiej wzajemnie się rozumieć.

Wspiera kobiety mające trudności z zajściem w ciążę, doświadczające depresji poporodowej lub przeżywające trudności z wejściem w rolę matki.

Bliska jest jej praca z osobami, które doświadczyły straty dziecka w różnych fazach ciąży.

 

Swoją pracę regularnie poddaje stałej superwizji.

 

Pracuje w nurcie integracyjnym.

Prowadzi psychoterapię indywidualną osób dorosłych, terapię par, rodzin i małżeństw oraz psychoterapię grupową. Prowadzi także psychoterapię online.

Wykształcenie

Ukończyła studia magisterskie z zakresu psychologii na kierunku psychologia ogólna z  psychodiagnostyką, a także czteroletnią  Profesjonalna Szkołę Psychoterapii w nurcie integracyjnym przy Instytucie Psychologii Zdrowia, rekomendowaną przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne, Szkołę Psychoterapii Par i Rodzin w Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie, związana jest ze szkołą psychoterapii Par i Rodzin w nurcie systemowym z elementami terapii psychodynamicznej.

Doświadczenie

Zdobywała doświadczanie w zamkniętym oddziale leczenia zaburzeń psychiatrycznych Szpitala Wolskiego w Warszawie. Swoje umiejętności psychoterapeutyczne doskonaliła w Ośrodku Psychoterapii i Promocji Zdrowia IPZ „Ogród”, a następnie we wiodących ośrodkach psychoterapeutycznych w Warszawie.

Odbyła szereg  szkoleń z zakresu kontaktu w sytuacji pomagania (m. in. specjalistyczne  szkolenia z zakresu psychoterapii par i rodzin w kryzysie, psychoterapii Dorosłych Dzieci Alkoholików – DDA; strategie i procedury psychoterapeutyczne w pracy z członkami rodzin dysfunkcyjnych; psychoterapia depresji, tendencji samobójczych i innych stanów kryzysowych, psychoterapii zaburzeń odżywiania ).

Jest współwłaścicielem i kierownikiem merytorycznym w ośrodku Twój Czas.

Specjalizacja

Specjalizuje się w prowadzeniu terapii par i rodzin.  Pracuje z parami heteroseksualnymi i LGBT

Zajmuje się problemami Dorosłych Dzieci z Rodzin Dysfunkcyjnych  i Dorosłych Dzieci z Rodzin Alkoholowych (DDD/DDA), osób cierpiących na depresje, zaburzenia osobowości, zaburzenia odżywiania, nerwicę, stany obniżonego nastroju oraz doświadczających trudności w budowaniu i utrzymywaniu bliskich relacji. Pomaga także osobom, które mają za sobą wydarzenia traumatyczne, cierpią z powodu silnego stresu w życiu osobistym i zawodowym lub doświadczają kryzysu zawodowego.

 

Swoją pracę poddaje stałej superwizji.